Dziś przychodzę do Was z My night routine, inaczej po Polsku moja wieczorna rutyna.
Około godziny 20:00 może i 21:00 jestem bardzo zmęczona po całym dniu szkoły i idę wziąć kąpiel. W moim przypadku włosy myję co dziennie. Szampon, który używam to Head & Shoulders.Polecam.Szczególnie osobom, które mają łupież :)
Kiedy spłuczę dobrze głowę, czas na ciało. Musimy dbać o nasze części zewnętrze, a także je pielęgnować. Ja, do regeneracji siły używam żelu pod prysznic - Senses. Można go kupić w Avon'ie. Najbardziej lubię fioletowy, gdyż ma przepiękny zapach!
Moich włosów po umyciu nie da się rozczesać! Strasznie mi się kołtunią. Co zrobić? Mam na to sposób. Po umyciu głowy należy od razu zacząć od rozczesywania, a nie potem. Jest najlepiej od razu, ponieważ po kilku godzinach siedzenia w "turbanie" co raz bardziej się nam kołtunią. Jeśli to nie pomogło, polecam olejek do włosów także z Avon'u - Advance Techniques.
Gdy poradzimy sobie z całą naszą kąpielą czas na ogarnięcie naszej twarzy. Jeśli chodzi o makijaż, maluję się często ale z umiarkowaniem. Jakiś tusz do rzęs, gdzie nie gdzie fluid i błyszczyk do ust. Make-up'u "pozbywam" się po przez płyn do demakijażu z Nive'i.
Pod koniec mojej wieczornej rutyny nakładam na twarz nawilżający krem z Ziaji - z koziego mleka.
To na tyle, jeśli chodzi o moją wieczorną rutynę. Mam nadzieję, że mój blog przypadnie wam do gustu i będziecie mnie częściej odwiedzać. :)
1 komentarz = 1 uśmiech na mojej twarzy :)
